Atrakcje i historia Łeby

  • Wejście do Oceanarium w Łebie
    Wejście do Oceanarium w Łebie
  • Rejs statkiem Łeba
    Rejs statkiem Łeba
  • Loty turystyczne helikopterem w ofercie na www.oceanariumleba.pl
    Loty turystyczne helikopterem w ofercie na www.oceanariumleba.pl
  • Łeba pozostała za rufą
    Łeba pozostała za rufą
  • Paralotnia na Łebą
    Paralotnia na Łebą
  • Wyjście żaglowca wycieczkowego z portu w Łebie
    Wyjście żaglowca wycieczkowego z portu w Łebie
  • Oferta Oceanarium, Pokoje, Apartamenty oraz Restauracja
    Oferta Oceanarium, Pokoje, Apartamenty oraz Restauracja
  • Lot paralotnią Łeba
    Lot paralotnią Łeba
  • Rejs po morzu Łeba
    Rejs po morzu Łeba

Atrakcje :

informator

Informator do pobrania

Historia :

Lokalizacja miasta była dosyć niefortunna. Położone wśród nagich, pofałdowanych wydm, tuż przy szerokiej plaży Bałtyku i ujściu rzeki Łeby, narażone było na działanie żywiołów niosących wielkie straty w infrastrukturze, mieniu, uprawach i inwentarzu. Woda, piasek i wiatr od zawsze wygrywały w nierównej walce z człowiekiem na tym nieprzyjaznym skrawku ziemi. Potężne sztormy pustoszyły miasto w latach: 1396, 1467, 1491, 1497, 1500 i największy z nich – dnia 11 stycznia 1558 r.

Trwająca kilka dni nawałnica niszczyła domy jeden po drugim i wyrywała z korzeniami potężne drzewa. Całe połacie wydm uległy morskim falom, tym samym zmienił się przebieg linii brzegowej. Masy wody podtopiły zabudowania i osadzały w zagłębieniach naniesiony piasek morski. Wraz z ustaniem sztormu woda się cofnęła, pozostawiając na posesjach i w zabudowaniach tysiące metrów sześciennych piasku.

Dzień 3 marca 1570 roku przyniósł kolejny wielki sztorm i dokonał ponownych zniszczeń. Bezsilnej ludności przyszło się znowu konfrontować z nieobliczalnym wrogiem. Katastrofa ta potwierdziła cykliczność niszczycielskich sztormów, dlatego podjęto decyzję o definitywnym opuszczeniu miasta.

Po ustaniu nawałnicy mieszkańcy przystąpili do rozbiórki zabudowań i przenieśli się na nieco wyższe, bezpieczniejsze tereny na prawym brzegu rzeki w granicach obecnego miasta. Odległość pomiędzy opuszczonym i nowym miastem wyniosła ok. 1,5 km w linii prostej. Proces translokacji trwał 2 lata. W Starej Łebie pozostał jedynie kościół.

Jak pokazała historia, przeniesienie miasta było decyzją słuszną. Od translokacji, do dnia dzisiejszego, Łeba nie była więcej pustoszona przez żywioły w dotychczasowej skali. Jedynie kilka razy rzeka i struga młyńska wystąpiły z brzegów, powodując niewielkie podtopienia, nie czyniąc istotnych zniszczeń.

Jedyną widoczną obecnie pozostałością po Starej Łebie jest fragment ściany kościoła św. Mikołaja, znajdujący się przy ulicy Turystycznej. P

Epidemie
Dżuma według powszechnych szacunków uśmierciła ona od 30 do 50 proc. ludności kontynentu!

Inne epidemie wybuchały co kilka lat w różnych rejonach i zbierały krwawe żniwo. Łeba położona nad brzegiem morza, pomiędzy dwoma dużymi jeziorami nie była miejscowością tranzytową, do której podróżni i wędrowcy mogliby przywlec zarazę.

Już wówczas wiedziano, że zwłoki pogrzebane na miejscowym cmentarzu mogą być zagrożeniem i przyczyną wybuchu nowej zarazy. Kilka wieków później w dobie rozwoju bakteriologii stwierdzono, że formy przetrwalnikowe niektórych bakterii chorobotwórczych, nawet po wielu latach są w stanie wywołać chorobę.

Jednym słowem: maksymalna izolacja. Strażnikom czuwającym na rogatkach Łeby pozostawał stosunkowo wąski odcinek do sprawowania nadzoru, co w znacznym stopniu zapobiegało przedarciu się obcych. Nie ustrzegło to jednak przed lokalnymi epidemiami czy chorobami zakaźnymi, wywołanymi brakiem higieny. Np. w 1781 roku masowe zachorowania na tyfus, spowodowały śmierć 11 osób (głównie dorosłych), a panująca w 1855 r. cholera pochłonęła 9 istnień.

W granicach Najjaśniejszej
Po bezpotomnej śmierci księcia Bogusława XIV, ostatniego z dynastii Gryfitów – władców Pomorza, w roku 1637 ziemia bytowsko-lęborska, a wraz z nią Łeba przeszła na 20 lat pod bezpośrednie władanie Korony polskiej. Był to ostatni okres w historii miasta do zakończenia drugiej wojny światowej, w którym administracyjnie należało ono do państwa polskiego. W niektórych publikacjach historycznych z okresu PRL-u próbowano zaliczyć okres Gryfitów do panowania na terenie Pomorza Zachodniego Korony polskiej, co jest pewnym nieporozumieniem.

W wyniku umów z 1657 roku zawartych w Welawie (okolice Królewca) i Bydgoszczy, ziemia bytowsko-lęborska przeszła pod panowanie książąt brandenburskich. Umowy pomiędzy Polską i Wielkim Elektorem Fryderykiem Wilhelmem I z domu Hohenzollernów, przekazywały je w lenno in perpetuum (na zawsze). Ziemia bytowsko-lęborska jako lenno przez kolejne 115 lat podlegała zwierzchnictwu brandenbursko-pruskiemu i w 1772 roku, w ramach I rozbioru Polski została włączona przez Fryderyka II do Prus.

Budowa portu na jez. Łebsko
W drugiej połowie XVIII wieku podjęto próbę regulacji rzeki Łeby na wielką skalę. W ciągu godziny wlewała ona do jeziora Łebsko średnio 43 tys. m3 wody. Do tego ogromna powierzchnia akwenu – 7142 ha powodowała, że hulające wiatry i sztormy spiętrzały wody na brzegach przeciwległych do kierunku ich natarcia. Różnica w poziomie lustra wody na jeziorze wahała się do 80 cm. Problemem był ostatni odcinek rzeki, łączący jezioro z morzem. W czasie sztormów czy wiosennego spływania kry z jeziora, rzeka stawała się nieprzewidywalna i niosła ze sobą niebezpieczeństwo zniszczenia miasta.

W roku 1777 urzędnik rządu pruskiego w randze radcy finansowego (niem. Finanzrat – ówczesny tytuł urzędników rządowych wysokiego szczebla), specjalista od rekultywacji mokradeł i budowy kanałów Franz Balthasar Schönberg von Brenkenhoff, przystąpił do przekopywania Mierzei Łebskiej w rejonie osady Łącko. Do dyspozycji miał sumę 15 tys. talarów.

,,1 marca 1779 roku wysoka fala zalała część Łeby i przeniosła statek do ogrodów gdzie osiadł. Trzy godziny później morze cofnęło się od wybrzeża w Kołobrzegu, mimo że pogoda była spokojna. Jednocześnie na przyległym lądzie ludzie obserwowali dziwne zachowanie zwierząt w polu. Odgłosy dudnienia sugerują wstrząs sejsmiczny jako przyczynę tego zjawiska.”

Jeżeli faktycznie wysoka fala, która zalała miasto i zniszczyła zalążek nowego portu w marcu 1779 roku powstała na skutek aktywności sejsmicznej, to Łebę nawiedziło tsunami. Miejscowa ludność nie znając przyczyn dudniących odgłosów morza, obwiniała o nie wyimaginowanego stwora, zwanego “niedźwiedziem morskim”. Legenda o nim, przekazywana z pokolenia na pokolenie, przetrwała w wielu miejscowościach nadbałtyckich aż do XX wieku.

Również inne, podobne i gwałtowne zjawiska niemające jednak przyczyn sejsmicznych przypisywano mitycznemu niedźwiedziowi. Zjawisko to występowało przy różnych stanach morza i atmosfery, od kompletnej ciszy do huraganu. Fenomen “niedźwiedzia morskiego” nie został do dzisiaj wyjaśniony.

Pokoje apartamenty oceanarium Łeba